Szósta rocznica. - OGG

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Szósta rocznica.

Na naszą szósta  rocznicę, zaproszę cię na kolacje.

Będę jadł burgera. Największego jakiego mają. Z frytkami. W końcu rocznica. Ale nie będzie to droga restauracja, tylko ta do której chodzimy od święta. Nie dam też Ci kwiatów, bo w końcu jedzenie jest prezentem. Nie będę romantyczny, nie zatrudnię śpiewaków, skrzypka ani innych takich.

Wino, czerwone, puszka Coca-Coli, dużo dobrego białego chleba na zaostrzenie apetytu.

A, i zrobię nam zdjęcie. Jak tylko podadzą burgera, żeby ludzie wiedzieli, jak sobie żyjemy: pełno na talerzach, uśmiechnięci, stylowi, w tle żółte jak kredka okna. Selfie ze mną na pierwszym planie. Ty na drugim. Na końcu stołu. I się ciesz.  Tak, miło by było mieć nas równo po środku, z odległości dłuższej niż ramię i ręka. Tylko kto głupi w dzisiejszych czasach targa ze sobą statyw, albo nie daj boże, aparat nie z telefonu? Można by też ewentualnie poprosić kogoś z gości..  no tak, my jesteśmy jedynymi gośćmi, tak tu elitarnie mamy. Spytać kogoś z obsługi, czy nam zdjęcie zrobi. Ale ja nie lubię się prosić.

I potem, to te zdjęcie jebnę na fejsa i podpiszę "Nasza 6 rocznica :) ". Emoji będzie z tekstu, nie graficzny, bo nie umiem zrobić smiley face. I zrobię to, bo mnie tak ładnie poprosiłaś i twój telefon nie robi tak dobrych zdjęć jak mój. Prześlę Ci je na fejsa, bo tak najłatwiej, wrzucisz na swój profil, a ja udostępnię.

I będziemy liczyć lajki.

(31 póki co)

Brak komentarzy:

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Szósta rocznica.

Na naszą szósta  rocznicę, zaproszę cię na kolacje.

Będę jadł burgera. Największego jakiego mają. Z frytkami. W końcu rocznica. Ale nie będzie to droga restauracja, tylko ta do której chodzimy od święta. Nie dam też Ci kwiatów, bo w końcu jedzenie jest prezentem. Nie będę romantyczny, nie zatrudnię śpiewaków, skrzypka ani innych takich.

Wino, czerwone, puszka Coca-Coli, dużo dobrego białego chleba na zaostrzenie apetytu.

A, i zrobię nam zdjęcie. Jak tylko podadzą burgera, żeby ludzie wiedzieli, jak sobie żyjemy: pełno na talerzach, uśmiechnięci, stylowi, w tle żółte jak kredka okna. Selfie ze mną na pierwszym planie. Ty na drugim. Na końcu stołu. I się ciesz.  Tak, miło by było mieć nas równo po środku, z odległości dłuższej niż ramię i ręka. Tylko kto głupi w dzisiejszych czasach targa ze sobą statyw, albo nie daj boże, aparat nie z telefonu? Można by też ewentualnie poprosić kogoś z gości..  no tak, my jesteśmy jedynymi gośćmi, tak tu elitarnie mamy. Spytać kogoś z obsługi, czy nam zdjęcie zrobi. Ale ja nie lubię się prosić.

I potem, to te zdjęcie jebnę na fejsa i podpiszę "Nasza 6 rocznica :) ". Emoji będzie z tekstu, nie graficzny, bo nie umiem zrobić smiley face. I zrobię to, bo mnie tak ładnie poprosiłaś i twój telefon nie robi tak dobrych zdjęć jak mój. Prześlę Ci je na fejsa, bo tak najłatwiej, wrzucisz na swój profil, a ja udostępnię.

I będziemy liczyć lajki.

(31 póki co)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

@templatesyard