Wiedziałem, że pewnie nie wygram i miałem rację. Nie było nawet figi z makiem. W obliczu czego nie miało sensu za bardzo się starać. Wykonałem 4 stronnicowy komiks w przeciągu kilku dni. Uchwyciłem sytuację, która na prawdę się wydarzyła. Lata temu razem z przyjacielem zwanym Zielak byliśmy świadkami obrabowania ducha winnemu kobiety i podążyliśmy śladami złoczyńcy nadziewając się na niego trzy razy. Tak, do trzech razy sztuka. Poniższy komiks jest więc autobiograficzną relacją z doklejonymi trzema wątkami. Wybrałem temat "Od czego zależą nasze emerytury". Nie cierpię dosłownych i nudziarskich komiksów informacyjnych, więc mając nadzieję na inteligentnego czytelnika opisałem niedosłownie od czego zależą nasze emerytury.
Enjoy!




Świetnie zilustrowane i lekko niepokojące.
OdpowiedzUsuń na zawsze