Dziwne i przerobione. - OGG

wtorek, 17 lutego 2009

Dziwne i przerobione.

Dlaczego facet przebiera się za kobietę? Trudno powiedzieć, chyba z tych samych powodów z których kobieta przebiera się za faceta. A czy kiepski fotomontaż po którym masz wyglądać jak modelka też zalicza się do przebieranek? W końcu nic fizycznego nie miało miejsca, tylko wszystko zaszło w psychice.. Ach, ta psychika, ile to się o niej Freud napisał.

Chciałem coś napisać na OGGu, ale jednocześnie nie chciałem. Pomyślałem, że wygrzebię jakieś stare zgrzybiałe cyfrowo rysunki i pokażę je tutaj z nadzieją na szał i wyrywanie włosów, ale to był tani chwyt. Dałem sobie z tym spokój, ale za to znalazłem dawne przerobione przeze mnie zdjęcie klasowe ze szkoły średniej. Wygląda ono tak:Spędziłem na nim całą noc. Miałem wtedy praktyki, czyli czas sielanki i obijania dla większości, a dla nielicznych faktyczną robotę i zapierdziel. Niektórzy nawet na nie zbyt nie chodzili, bo rodzina.. Ekhem, gdzie ja to byłem? Pewnego słonecznego wiosennego dnia wróciłem z praktyk i wpadł mi do głowy szalony pomysł wpatrując się na zdjęcie klasowe wiszące u mnie w pokoju przyozdobione własnoręczną ramką szału nie robiącą. Zeskanowałem je i zacząłem obrabiać w photoshopie. Godziny mijały, ja dopieszczałem swoje dziecko. Miałem przy tym niezły ubaw. Ranek nadszedł znienacka, ja wydrukowałem na papierze fotograficznym ową przeróbkę (za darmo były dwie kartki na krzyż z drukarką, nie żebym był burżujem) i spokojnie zacząłem się chwalić. Jest to osiągnięcie biorąc pod uwagę (nie chwalenie, tylko przeróbka), że nie miałem wtedy tabletu tylko klikałem bezustannie myszką.

Dlaczego siebie zrobiłem wyjebaną laskę, a nie brzydkiego pryszczacza? Bo to, kurde, moje zdjęcie! Nie będę się na własnym zdjęciu jeszcze oszpecał. Poza tym jak większość brzydka, to ładny dla kontrastu pasuje, acha. Na zbliżeniu wyglądam tak (zresztą, wszystko możesz sobie Drogi Czytelniku zwiększyć z większym lub mniejszym ryzykiem, te zdjęcia też klikając na nie, tak wiem, że nie jesteście imbecylami, do Ciebie też mówię Beniu, co, ty nie wiedziałeś, nie?):
A tak wygląda oryginał:I dzisiaj, po 5 latach bodajże, znowu mnie dopadło. Czasem człowiek musi sobie porobić coś zupełnie bezużytecznego przez godzinę czy dwie, żeby się rozluźnić. Powyższe zdjęcie nie było idealne i poniższe dwa też nie są: mianowicie nie udało mi się wpleść głowy w ciało Tyry Banks tak, żeby nie było poznać. Co ciekawe, w tamtych czasach nie miałem aparatu cyfrowego i tak jakby wciąż nie mam, więc przyłożyłem swoją gębę (tj. twarz) do skanera i wyszczerzyłem jadaczkę. Jakby Wam to zobrazować? Skaner ma jarzeniówkę, która bardzo wolno się porusza skanując obraz, szczególnie jeśli zamiast obrazu znajduje się twoja morda, która powinna być nieruchomo. Ale dałem radę. Choć jak widzicie, nie udało mi się usunąć zarostu.

Jaki jest rezultat upiększonej na nowo twarzy? Micheal Jackson 2. Lepiej żebym się trzymał rysowania. Pojechałem za bardzo tworząc taką typową pocztówkę z pozdrowieniami (tylko, że bez pozdrowień) oraz jeśli nawet nieśmieszny, to zadający pytanie "Po kiego?" obrazopodobny twór. Ta krew to pewnie od tych artystów, których ostatnio twórczość poznaję. Oto rezultat na poprawę humoru w deszczowy dzień pełen szczurów w kanałach i na cmentarzyskach. I w pięknych nowych domach, o których nigdy byś nie pomyślał, że na strychu bądź w piwnicy mogą się lęgnąć szczury.
To ostatnie może wrzucę na naszą-klasę aby przyciągnąć komentarze, póki co wrzuciłem tylko cegłę, koktajl Mołotowa oraz to pierwotne przerobione zdjęcie mojej starej klasy pisząc poniżej, że jak chcą więcej miodu, to niech zajrzą tutaj. Zajrzeli?

Brak komentarzy:

wtorek, 17 lutego 2009

Dziwne i przerobione.

Dlaczego facet przebiera się za kobietę? Trudno powiedzieć, chyba z tych samych powodów z których kobieta przebiera się za faceta. A czy kiepski fotomontaż po którym masz wyglądać jak modelka też zalicza się do przebieranek? W końcu nic fizycznego nie miało miejsca, tylko wszystko zaszło w psychice.. Ach, ta psychika, ile to się o niej Freud napisał.

Chciałem coś napisać na OGGu, ale jednocześnie nie chciałem. Pomyślałem, że wygrzebię jakieś stare zgrzybiałe cyfrowo rysunki i pokażę je tutaj z nadzieją na szał i wyrywanie włosów, ale to był tani chwyt. Dałem sobie z tym spokój, ale za to znalazłem dawne przerobione przeze mnie zdjęcie klasowe ze szkoły średniej. Wygląda ono tak:Spędziłem na nim całą noc. Miałem wtedy praktyki, czyli czas sielanki i obijania dla większości, a dla nielicznych faktyczną robotę i zapierdziel. Niektórzy nawet na nie zbyt nie chodzili, bo rodzina.. Ekhem, gdzie ja to byłem? Pewnego słonecznego wiosennego dnia wróciłem z praktyk i wpadł mi do głowy szalony pomysł wpatrując się na zdjęcie klasowe wiszące u mnie w pokoju przyozdobione własnoręczną ramką szału nie robiącą. Zeskanowałem je i zacząłem obrabiać w photoshopie. Godziny mijały, ja dopieszczałem swoje dziecko. Miałem przy tym niezły ubaw. Ranek nadszedł znienacka, ja wydrukowałem na papierze fotograficznym ową przeróbkę (za darmo były dwie kartki na krzyż z drukarką, nie żebym był burżujem) i spokojnie zacząłem się chwalić. Jest to osiągnięcie biorąc pod uwagę (nie chwalenie, tylko przeróbka), że nie miałem wtedy tabletu tylko klikałem bezustannie myszką.

Dlaczego siebie zrobiłem wyjebaną laskę, a nie brzydkiego pryszczacza? Bo to, kurde, moje zdjęcie! Nie będę się na własnym zdjęciu jeszcze oszpecał. Poza tym jak większość brzydka, to ładny dla kontrastu pasuje, acha. Na zbliżeniu wyglądam tak (zresztą, wszystko możesz sobie Drogi Czytelniku zwiększyć z większym lub mniejszym ryzykiem, te zdjęcia też klikając na nie, tak wiem, że nie jesteście imbecylami, do Ciebie też mówię Beniu, co, ty nie wiedziałeś, nie?):
A tak wygląda oryginał:I dzisiaj, po 5 latach bodajże, znowu mnie dopadło. Czasem człowiek musi sobie porobić coś zupełnie bezużytecznego przez godzinę czy dwie, żeby się rozluźnić. Powyższe zdjęcie nie było idealne i poniższe dwa też nie są: mianowicie nie udało mi się wpleść głowy w ciało Tyry Banks tak, żeby nie było poznać. Co ciekawe, w tamtych czasach nie miałem aparatu cyfrowego i tak jakby wciąż nie mam, więc przyłożyłem swoją gębę (tj. twarz) do skanera i wyszczerzyłem jadaczkę. Jakby Wam to zobrazować? Skaner ma jarzeniówkę, która bardzo wolno się porusza skanując obraz, szczególnie jeśli zamiast obrazu znajduje się twoja morda, która powinna być nieruchomo. Ale dałem radę. Choć jak widzicie, nie udało mi się usunąć zarostu.

Jaki jest rezultat upiększonej na nowo twarzy? Micheal Jackson 2. Lepiej żebym się trzymał rysowania. Pojechałem za bardzo tworząc taką typową pocztówkę z pozdrowieniami (tylko, że bez pozdrowień) oraz jeśli nawet nieśmieszny, to zadający pytanie "Po kiego?" obrazopodobny twór. Ta krew to pewnie od tych artystów, których ostatnio twórczość poznaję. Oto rezultat na poprawę humoru w deszczowy dzień pełen szczurów w kanałach i na cmentarzyskach. I w pięknych nowych domach, o których nigdy byś nie pomyślał, że na strychu bądź w piwnicy mogą się lęgnąć szczury.
To ostatnie może wrzucę na naszą-klasę aby przyciągnąć komentarze, póki co wrzuciłem tylko cegłę, koktajl Mołotowa oraz to pierwotne przerobione zdjęcie mojej starej klasy pisząc poniżej, że jak chcą więcej miodu, to niech zajrzą tutaj. Zajrzeli?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

@templatesyard