stycznia 2009 - OGG

sobota, 31 stycznia 2009

XXII: Dobra religia - antytezą świadomości.
Na stronie zalinkowanej po prawej, czyli "Przebudzenia CZAS" pojawił się dzisiaj po dłuższej przerwie nowy dłuższy rozdział. Czy od tej pory reszta będzie szła regularnie? Wątpimy, aczkolwiek jutro pojawi się kolejny rozdział "Etykietki".

piątek, 30 stycznia 2009

Wspomnienia z dzieciństwa.
Jaki jest sens posiadania OGGa, jeśli się na nim nie pisze? Żaden. Miałem dużą przerwę z powodu ataku nijakości, braku wiary, depresyjności, żeby wymienić kilka. Każdemu z tych czynników poddałem się, oddałem nie próbując nawet walczyć. Mówią, że zimą brak słońca tak niszczy właśnie ludzi i ludziska.

Nawet moi komiksowi bohaterowie zaczęli mnie szukać. Miałem plan, że dołączy do nich Herr Zeba, Ramirez i Kristos, ba! - może nawet i Sive? I że na końcu odnajdą tą wannę pogrążoną na pustyni z jednostką Seba. Ale..

Co by się nie działo warto o tym pisać i wyrażać się. Ja ostatnio wcale się nie wyrażam i zamykam w sobie, nie mówię o swoich problemach, nie mówię o tym czego chcę, jedynie na OGGu, w tym cyfrowym świecie który mi tak pasuje potrafię coś wyrazić. Spotkaj mnie na imprezie, na spotkaniu wegetarian, spotkaj mnie tam, gdzie nikogo praktycznie nie znam a zobaczysz wyalienowanego kolesia siorbającego cichcem piwsko i czytającego ulotkę o zajebistym znaczeniu bycia wegetarianinem przez pierwsze pół godziny w tym samym rogu w którym przed chwilą pojawiłem się, czyli przy drzwiach w kącie. Nigdy nie potrafiłem czuć się swobodnie przy nieznajomych i zagajać. Jest to coś z czym powinienem walczyć, a jednak nie walczę. Ludzie piszą mi emaile - rzadko, bo na nie nie odpowiadam, ludzie ślą smsy - jeszcze rzadziej a i na nie nie odpowiadam. To wyraża stan w którym jestem.

Wspomnienia z dzieciństwa - każdy je ma. Każdy ma swoje, wyjątkowe i magiczne. Brutalne bardziej lub mniej. Szczęsliwe bądź nie. Te, które nas ukształtowały, te które zdarzyły się z powodu tego gdzie się urodziliśmy i kogo poznaliśmy lub też kto był naszym sąsiadem. I wszystkie te wspomnienia z określonych zdarzeń, które wywarły na nas wrażenie dlatego wciąż je pamiętamy po dziś dzień, z wszystkich tych zdarzeń pamiętamy fragmenty. Rozmawiając dzisiaj z moją dziewczyną Niną uświadomiłem sobie, że jeśli nie jesteśmy nikim z osób, które brały w nich udział, to te wspomnienia przeminą, nigdy nie poznają ich ludzie, większa rzesza. Obywatele różnych krajów i światów. Naszych magicznycg wspomnień z dzieciństwa. A przecież cały cel człowieka, jego geny, jego jestestwo skupia się między innymi na tym, aby się dzielić. Dzielić z innymi swoim szczęściem. Gdy wygrasz lotka (jasne!), konkurs, gdy dostaniesz to, czego chcesz, jest to niczym, jeżeli komuś o tym nie powiesz, jeżeli się nie podzielisz. Dlatego właśnie narysuję Herr Zebę: ALKOHOLIZM - moje wspomnienia. I może te wcześniejsze, te z życia PRZED. Te z zupełnej młodości.

Każdy, kto jest odrobinę bardziej twórczy zrobił już to, robi lub będzie robił. Sęk w tym, że jeżeli forma jest nijaka to i przekaz będzie drętwy. Co z tego, że ktoś publikuje swoje przeżycia czy to w formie komiksu, książki czy filmu, jeżeli robi to nieudolnie?

RORK - jest to komiks niemieckiego artysty o pseudonimie Andreas. Jest to świetny, świetny komiks. Całkowicie fikcyjny, a jednak genialny. Z całego chłamu jakiejkolwiek twórczości wyłania się perełka. Co decyduje o tym, że to co tworzysz jest wybitne? Uznanie krytyki, czy twój talen? Jedno i drugie?

Jest wiele rzeczy, których nigdy nie poznamy, wiele ludzi. Wszystko to i wszyscy ci są nieważni, bo MY mamy własne potrzeby i upodobania i wśród nich są te rzeczy i ludzie których chcielibyśmy poznać. To, co nadaje nam wartość, to co zgadza się z naszym wewnętrznym ja, to co nas uskrzydla. Dlatego też (kończąc) TWÓRZMY, ale bądźmy krytyczni.

( jak zwykle się pogubiłem)

Chcę ( tu narcystycznie), się wyrażać. Od zawsze był to dla mnie problem, być może dlatego upodobałem sobie komiksy. Chcę przekazywać to co wiem, czuje i doświadczyłem. Chcę, żebyście byli tego świadkami. Również i wy, świadkowie jehowy (celowo z małych) jeśli kupicie moje komiksy. Każdy ma jakiś talent. Każdy przemija. Pytanie tylko: CO Z TYM ZROBIMY?

sobota, 17 stycznia 2009

sobota, 31 stycznia 2009

XXII: Dobra religia - antytezą świadomości.

Na stronie zalinkowanej po prawej, czyli "Przebudzenia CZAS" pojawił się dzisiaj po dłuższej przerwie nowy dłuższy rozdział. Czy od tej pory reszta będzie szła regularnie? Wątpimy, aczkolwiek jutro pojawi się kolejny rozdział "Etykietki".

piątek, 30 stycznia 2009

Wspomnienia z dzieciństwa.

Jaki jest sens posiadania OGGa, jeśli się na nim nie pisze? Żaden. Miałem dużą przerwę z powodu ataku nijakości, braku wiary, depresyjności, żeby wymienić kilka. Każdemu z tych czynników poddałem się, oddałem nie próbując nawet walczyć. Mówią, że zimą brak słońca tak niszczy właśnie ludzi i ludziska.

Nawet moi komiksowi bohaterowie zaczęli mnie szukać. Miałem plan, że dołączy do nich Herr Zeba, Ramirez i Kristos, ba! - może nawet i Sive? I że na końcu odnajdą tą wannę pogrążoną na pustyni z jednostką Seba. Ale..

Co by się nie działo warto o tym pisać i wyrażać się. Ja ostatnio wcale się nie wyrażam i zamykam w sobie, nie mówię o swoich problemach, nie mówię o tym czego chcę, jedynie na OGGu, w tym cyfrowym świecie który mi tak pasuje potrafię coś wyrazić. Spotkaj mnie na imprezie, na spotkaniu wegetarian, spotkaj mnie tam, gdzie nikogo praktycznie nie znam a zobaczysz wyalienowanego kolesia siorbającego cichcem piwsko i czytającego ulotkę o zajebistym znaczeniu bycia wegetarianinem przez pierwsze pół godziny w tym samym rogu w którym przed chwilą pojawiłem się, czyli przy drzwiach w kącie. Nigdy nie potrafiłem czuć się swobodnie przy nieznajomych i zagajać. Jest to coś z czym powinienem walczyć, a jednak nie walczę. Ludzie piszą mi emaile - rzadko, bo na nie nie odpowiadam, ludzie ślą smsy - jeszcze rzadziej a i na nie nie odpowiadam. To wyraża stan w którym jestem.

Wspomnienia z dzieciństwa - każdy je ma. Każdy ma swoje, wyjątkowe i magiczne. Brutalne bardziej lub mniej. Szczęsliwe bądź nie. Te, które nas ukształtowały, te które zdarzyły się z powodu tego gdzie się urodziliśmy i kogo poznaliśmy lub też kto był naszym sąsiadem. I wszystkie te wspomnienia z określonych zdarzeń, które wywarły na nas wrażenie dlatego wciąż je pamiętamy po dziś dzień, z wszystkich tych zdarzeń pamiętamy fragmenty. Rozmawiając dzisiaj z moją dziewczyną Niną uświadomiłem sobie, że jeśli nie jesteśmy nikim z osób, które brały w nich udział, to te wspomnienia przeminą, nigdy nie poznają ich ludzie, większa rzesza. Obywatele różnych krajów i światów. Naszych magicznycg wspomnień z dzieciństwa. A przecież cały cel człowieka, jego geny, jego jestestwo skupia się między innymi na tym, aby się dzielić. Dzielić z innymi swoim szczęściem. Gdy wygrasz lotka (jasne!), konkurs, gdy dostaniesz to, czego chcesz, jest to niczym, jeżeli komuś o tym nie powiesz, jeżeli się nie podzielisz. Dlatego właśnie narysuję Herr Zebę: ALKOHOLIZM - moje wspomnienia. I może te wcześniejsze, te z życia PRZED. Te z zupełnej młodości.

Każdy, kto jest odrobinę bardziej twórczy zrobił już to, robi lub będzie robił. Sęk w tym, że jeżeli forma jest nijaka to i przekaz będzie drętwy. Co z tego, że ktoś publikuje swoje przeżycia czy to w formie komiksu, książki czy filmu, jeżeli robi to nieudolnie?

RORK - jest to komiks niemieckiego artysty o pseudonimie Andreas. Jest to świetny, świetny komiks. Całkowicie fikcyjny, a jednak genialny. Z całego chłamu jakiejkolwiek twórczości wyłania się perełka. Co decyduje o tym, że to co tworzysz jest wybitne? Uznanie krytyki, czy twój talen? Jedno i drugie?

Jest wiele rzeczy, których nigdy nie poznamy, wiele ludzi. Wszystko to i wszyscy ci są nieważni, bo MY mamy własne potrzeby i upodobania i wśród nich są te rzeczy i ludzie których chcielibyśmy poznać. To, co nadaje nam wartość, to co zgadza się z naszym wewnętrznym ja, to co nas uskrzydla. Dlatego też (kończąc) TWÓRZMY, ale bądźmy krytyczni.

( jak zwykle się pogubiłem)

Chcę ( tu narcystycznie), się wyrażać. Od zawsze był to dla mnie problem, być może dlatego upodobałem sobie komiksy. Chcę przekazywać to co wiem, czuje i doświadczyłem. Chcę, żebyście byli tego świadkami. Również i wy, świadkowie jehowy (celowo z małych) jeśli kupicie moje komiksy. Każdy ma jakiś talent. Każdy przemija. Pytanie tylko: CO Z TYM ZROBIMY?

@templatesyard